Pages Menu
TwitterRssFacebook
 

Categories Menu

Posted by on Wrz 2, 2019 in Motoryzacja i transport |

Napęd na cztery koła – czy faktycznie jest bezpieczniejszy?

Napęd na cztery koła – czy faktycznie jest bezpieczniejszy?

Bezpieczne samochody szczególnie zimą kojarzą się nam z napędem na cztery koła. Mija ponad 40 lat od wprowadzenia na rynek tej innowacyjnej technologii. Uważa się, że takie auto trudno jest wprowadzić w poślizg, a jazda nawet po najbardziej oblodzonej drodze nawet pod górkę, nie stanowi żadnego problemu. Napęd 4×4 podnosi bezpieczeństwo, jednak nie we wszystkich sytuacjach. Kierowcy rajdowi podkreślają, że napęd na cztery koła to rozwiązanie dla świadomych kierowców, którzy doskonale wiedzą, kiedy rzeczywiście może nam to pomóc, a kiedy przeszkodzić. Istnieją opinie, że czasami posiadanie takiego napędu potrafi być zabójcze, gdyż prowadzi do nadmiernej pewności siebie. Zatem jak to jest ze sławnym napędem 4×4?

Przyspieszanie w zakręcie

W słabszych autach, w szczególności tych z przednim napędem nie trudno o utratę przyczepności podczas ruszania, ale jej utrata podczas przyspieszania jest praktycznie niemożliwa. Wraz ze wzrostem mocy, prawdopodobieństwo to rośnie. Jeżeli nie przyspieszamy napęd na cztery koła nie poprawi naszego bezpieczeństwa w zakręcie. Napęd na cztery koła poprawia bezpieczeństwo, zwłaszcza w zakręcie. Czym bardziej śliska jest nawierzchnia tym auta z takim wspomaganiem radzą sobie lepiej.

Hamowanie w zakręcie

W czasie hamowania rola układu napędowego praktycznie nie ma znaczenia. W nowoczesnych autach możemy od odczuć pomoc ze strony bardzo zaawansowanych technicznie rozwiązań komputerowych. Napęd 4×4 może nawet wydłużyć drogę hamowania, ponieważ wykorzystywane są przy jego konstrukcji dodatkowe elementy, które ważą więcej. Nie należy tego traktować bardzo poważnie, bowiem nie jest to dodatkowe pół tony, a co najwyżej kilkadziesiąt dodatkowych kg.

Technologia z kosmosu

Najbardziej rozpoznawalnym napędem na cztery koła jest napęd Quattro spotykany w samochodach Audi. Niezmiennie nie tylko zwolennicy niemieckiej marki uważają, że dodatkowe bezpieczeństwo zawdzięczamy właśnie Audi. Jednak niewielu wie, że to nie flagowy model Quattro był pierwszym, w którym zastosowany został ten rodzaj napędu. Technologia ta miała swój debiut w słynnym modelu 80. Oczywiście obecnie stosowane napędy nie mają prawie nic wspólnego z rozwiązaniem znanym z tamtych lat. W napędach najnowszej generacji nad całym układem czuwa elektronika, która potrafi błyskawicznie dostosowywać się do zmieniających się warunków pogodowych. W zależności od sytuacji, zmieniany jest rozkład momentu, co powoduje regulacje mocy napędu na poszczególnych kołach osi.